Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

{:pl}LunaJets – przykład sukcesu nowego modelu biznesowego

{:pl}

Do ludzi zbliżają się prywatne odrzutowce, które do niedawna miały status szefów międzynarodowych korporacji i ekscentrycznych miliarderów. A jeśli opcja współwłasności samolotu ze skrzydłami, chociaż bardziej ekonomiczna niż posiadanie pełnoprawnego posiadania, nadal wymaga przyzwoitych inwestycji i konserwacji, opcja wynajmu pustej nogi prywatnego odrzutowca wydaje się znacznie tańsza. Ta ostatnia opcja jeszcze bardziej obniża koszt możliwości zorganizowania wspólnych lotów (zasada współdzielenia ekonomii), gdy samolot na „wolnym ramieniu” jest czarterowany dla kilku klientów ze wspólnymi kosztami. Ponadto nowoczesne usługi mobilne i internetowe sprawiają, że korzystanie z prywatnego odrzutowca jest jeszcze wygodniejsze. Kolejnym czynnikiem wzrostu ruchu lotniczego było wejście na rynek bardzo lekkich prywatnych odrzutowców (Very Light Jet, VLJ) dla 4 pasażerów. Koszt przelotu samolotem VLJ jest średnio o 22% niższy niż w przypadku standardowych samolotów biznesowych.

Wszystko zaczęło się w połowie ubiegłego wieku, wychodząc z wyniszczającej wojny światowej, a globalna gospodarka wymagała bardziej aktywnych interakcji w środowisku biznesowym. Tradycje tamtych czasów wymagały osobistego udziału wyższego kierownictwa w omawianiu ważnych transakcji i prowadzeniu negocjacji z partnerami, a rozpoczęta globalizacja biznesu szybko zwiększyła obszar zainteresowań i skróciła maksymalny czas interakcji przy podejmowaniu decyzji. Biorąc pod uwagę, że w tamtym czasie nie istniała ani telefonia komórkowa, ani Internet, świat biznesu pilnie potrzebował wzrostu liczby podróży lotniczych, zwłaszcza w sektorze prywatnego transportu lotniczego, a co za tym idzie, w centrum światowej gospodarki. – w Stanach Zjednoczonych w 1964 roku powstała pierwsza na świecie firma zajmująca się prywatnymi odrzutowcami. Zarządzanie podróżami lotniczymi i biznesowymi odrzutowcami Netjets Inc.

Model biznesowy firmy nie był tylko niestandardowy, był to przełomowa innowacja w zarządzaniu w zakresie prywatnego transportu lotniczego: dosłownie część konkretnego samolotu została sprzedana klientom w zależności od wartości, jaką liczbę godzin lotu wykorzystał. samolot i udział w opłacie za jego utrzymanie uzależniony jest od wartości kosztu. Zwykle udział ten wynosi od 50 do maksymalnie 400 godzin rocznie. Jednak około 30% kosztów każdego samolotu pozostaje w bilansie Netjets, który zapewnia również pilotów. Kluczem do sukcesu tego modelu biznesowego jest fakt, że w 1995 roku Netjets Inc., poprzez swój międzynarodowy konglomerat finansowy Berkshire Hathaway Inc., całkowicie przejął i jeszcze nie odsprzedał, jednego z najbogatszych ludzi na świecie i jednego z najbogatszych ludzi na świecie. finansowy guru strategicznych inwestycji – Warren Buffett. Dzisiejszy rynek prywatnych podróży lotniczych szybko się rozwija i jeśli 10 lat temu 7 na 10 nowych klientów Netjets nie korzystało wcześniej z tych usług, obecnie liczba ta spadła do 3 na 10. Trzy czwarte ruchu Netjets przypada na Stany Zjednoczone, ale rynek europejski jest również priorytetowym obszarem rozwoju.

Europejski rynek prywatnych usług czarterowych charakteryzuje się raczej niejednorodnym rozwojem, a jeśli średni wiek czarterowanych samolotów w ciągu ostatnich 7 lat wzrósł z 4,8 do 7,1 lat, Netjets stara się regularnie aktualizować swoją flotę. Ostatnia ważna aktualizacja miała miejsce w 2014 r., Kiedy Netjets znacząco odmłodził swoją flotę samolotów, inwestując ponad 17,6 miliarda dolarów w zakup nowego sprzętu lotniczego (670 samolotów). Europejski oddział Netjets zatrudnia 500 doświadczonych pilotów, którzy mają 85 własnych i ponad 700 samolotów partnerskich wykonuje do 46 tys. lotów rocznie do 5 tys. lotnisk (w tym niedostępnych dla lotów komercyjnych) w 120 krajach świata. Szwajcaria została wybrana jako centrum bazowe dla umieszczenia Netjets w Europie, co jest logiczne, ponieważ jedna piąta wszystkich prywatnych lotów Netjets w Europie odbywa się stamtąd, a 43,3% z Genewy.

Będąc drugim, po francuskim Le Bourget (Bourget, Paryż), największym europejskim centrum prywatnego lotnictwa i niekwestionowanym liderem szwajcarskiego prywatnego lotnictwa (na każde 40 lotów komercyjnych przypadają 3 prywatne lotnictwo), lotnisko w Genewie współpracuje z takimi prywatnymi samolotami przewoźnicy tacy jak: Wijet, Jetsmarter, Victor, Privatefly, Air Charter Service, NetJets, LunaJets. Ruch prywatnych odrzutowców na jednej z najbardziej ruchliwych tras europejskich (Genewa-Londyn-Genewa-Nicea) stale rośnie z roku na rok, a ponadto rozwija się w nowych kierunkach. Nawet znaczące spowolnienie gospodarcze w kryzysowym roku 2008, które spowodowało spowolnienie w branży prywatnego transportu lotniczego, nie miało znaczącego wpływu na głównych graczy, a wzrost prywatnego ruchu lotniczego szybko wznowił. Zjawisko to już prawie stawia duże lotniska, takie jak Genewa, na skraju przepustowości, aw najbliższej przyszłości zmusi administrację albo do podjęcia ekspansji na dużą skalę, która z pewnością jest bardzo kosztowna, albo do przekierowania części prywatnego ruchu lotniczego do pobliskich lotnisk, kierując się niejasnymi kryteriami wyboru. Obecną sytuację może znacznie pogorszyć przyjęta niedawno zmiana w unijnych przepisach lotniczych, które pozwalają na komercyjną eksploatację małych statków powietrznych o napędzie śmigłowym (wcześniej tego typu samoloty mogły być używane tylko przez samego właściciela lub na jego koszt). Zwiększy to znacznie zarówno podaż prywatnych przewoźników lotniczych w samoloty, takie jak szwajcarski Pilatus, jak i znacząco pogorszy ogólną sytuację w ruchu prywatnych statków powietrznych.

Na przykład podczas European Business Aviation Convention & Exhibition (EBACE 2017), corocznego forum lotniczego odbywającego się pod koniec maja w centrum kongresowo-wystawienniczym Palexpo (Canton Geneva), na lotnisku w Genewie została wystawiona ekspozycja 60 samolotów. To znacznie zmniejszyło maksymalną przepustowość portu lotniczego do przyjmowania i wysyłania lotów, zmuszając władze lotniska do przekierowania części ruchu (zwłaszcza prywatnego) na najbliższe szwajcarskie lotniska w Lyonie lub Chambéry.

Innym tańszym, ale nie zawsze przystępnym cenowo sposobem na latanie prywatnym odrzutowcem jest wynajęcie „wolnego ramienia”. Na ruchliwych autostradach Ameryki i Europy z reguły nie jest trudno znaleźć taki lot ze zniżką nawet do 75%, nie tylko na loty prywatne, ale także czarterowe, a nawet regularne. Do takich sytuacji dochodzi z reguły podczas dużych imprez towarzyskich (festiwale muzyczne, zawody sportowe itp.), Kiedy zakleszczone samoloty przewożące kibiców i kibiców są zmuszone do powrotu do portu macierzystego praktycznie puste. W przypadku prywatnych odrzutowców możliwe jest znaczne obniżenie kosztów najmu na „wolnym ramieniu”, korzystając z usług współdzielenia, gdy całkowity koszt jest równo podzielony między wszystkich pasażerów lotu. Jednym z liderów w tym segmencie jest francuska prywatna firma taksówkarska Wijet (Paryż), która po przejęciu w ubiegłym roku swojego brytyjskiego konkurenta, pierwszej europejskiej biznesowej taksówki powietrznej, firmy Blink Ltd., stała się właścicielem największego europejskiego lotnictwa. flota w segmencie VLJ. Wijet planuje do 2021 roku zwiększyć swoją flotę samolotów z 15 do 50 bez utraty jakości świadczonych usług, a biorąc pod uwagę roczny wzrost zysków średnio z 40% do 50%, zadanie to nie wydaje się tak nie do wykonania.

Kolejnym logicznym krokiem w rozwoju tego obszaru było zaoferowanie nie tylko pasażerom (oszczędność cen biletów), ale także właścicielom i operatorom prywatnych odrzutowców (zwiększenie opłacalności lotów poprzez maksymalizację „wolnego ramienia”), na poziom systemu łączący wszystkie dostępne informacje o prywatnych lotach na całym świecie. Pomysł ten został zrealizowany przez szwajcarskie prywatne linie lotnicze LunaJets (kanton Genewa), jego rozwiązanie pozwala nie tylko wynająć prywatny odrzutowiec, odlecieć w ostatniej chwili (pełny cykl od poszukiwania do lądowania w zaledwie 60 minut), ale także zaoszczędzić na cenach biletów (usługa JET SHARING), a także zapewnić wzrost rentowności przewoźników lotniczych poprzez zapewnienie szerokiego rynku usług (dane o 4,8 tys.lotów na całym świecie) z codziennymi aktualizacjami na stronie internetowej oraz w telefonie podanie. Nawiasem mówiąc, to wielkość rynku jest jednym z głównych czynników decydujących o sukcesie LunaJets – im więcej uczestników rynku, tym atrakcyjniejszy dla podróżujących szukających odpowiedniego miejsca docelowego, a im więcej osób chce latać, większe prawdopodobieństwo zapełnienia kabiny na pustym poboczu. Kierownictwo LunaJets przestrzega strategii rozwoju organicznego, korzystając z własnych środków, ponieważ jest to zgodne z celami i możliwościami firmy. Już 35 pracowników LunaJets zapewnia „wybuchowy” wzrost popytu na prywatne przewozy lotnicze o 60% od początku roku, co pozwala oszacować perspektywiczny wolumen ruchu na 2017 rok na ok. 3,5 tys. tys.), przy średnim koszcie biletu ok. 20 tys. dolarów. Przychody te w pełni zapewniają ekspansję na światowy rynek i już pozwoliły firmie otworzyć przedstawicielstwa nie tylko w dużych węzłach lotniczych, takich jak Londyn, Paryż czy Rzym, ale także na lotniskach regionalnych: greckie Mykonos, hiszpańska Ibiza, włoska Olbia, francuska Palma de Majorque, a także w Polsce i na Węgrzech.

Źródło: SWISS-RUS

Leave a comment